Pedalskie knajpy Warszawki

10 stycznia 2019

…a w środku on.

Praca: odwiedził w środku dnia, nie po zmroku

Pokora: podjechał rządową limuzyną, a nie pedalskim uberem, czy z buta

Umiar: nie zamówił ani krewetek ani muli (specialité de la maison), tylko żur, względnie schaboszczaka.

Za wszystko zapłacił (jak wieść niesie) z własnej, skromnej gaży (12.000 zł m-cznie).

Było to spotkanie robocze – może zamawiał komputery do wiejskich bibliotek, może omawiał szczegóły rozwoju technologii 5G w Polsce – tego się nie dowiemy…

www.se.pl/wiadomosci/polityka/andruszkiewicz-juz-korzysta-z-ministerialnych-przywilejow-limuzyna-na-obiadek-w-godzinach-pracy-zdjecia-aa-SH2S-WiW3-2rZ9.html

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.