Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie „lokalną pipidó

26 grudnia 2018

Ci, którzy mnie znają z tego forum wiedzą, że mój stosunek do I RP jest bardzo krytyczny. Ale nie zamierzam potępiac wszystkiego w czambuł jak leci. I RP była swego czasu spichlerzem Europy a dzwiami tego spichlerza był własnie Gdańsk. Gdańsk bardzo różnił sie od reszty państwa ale stanowił jego nieodłączną część. Poddanymi krółow polskich byłi Nietsche, Heweliusz czy Fahrenheit. Czy mam się wstydzic z tego powodu? A może mam sie wstydzić że I RP nie zorganizowała w tym mieście nowoczesnych linni tramwajowych? Jeden rzut okiem na mape pokazuje, że Gdańsk jest naturalnym portem terenów Polski, a w czasach I RP pełnił role portu nie tylko Polski ale i Litwy, Białorusi, Ukrainy i nawet Rosji. A wiec zyskiwał wielokrotnie. Prusy po rozebraniu Polski, na pewno rozwijały podbite tereny. dotyczy to zwłaszcza budowy kolei, kanałów czy osuszeniu Żuław. Ale akurat Gdańsk bardzo na tym nie skorzystał. Z bogatego materialnie i kulturowo miasta stał sie jednym z prowincjonalnych pruskich miast. Tu rządzili feudałowie junkrzy. Gdańsk został odciety granicami celnymi od swojego zaplecza. Ukraina przekierowała eksport swoich towarów na port w Odessie. Znaczenie Gdańska spadło. Oczywiscie miasto rozwijało się wraz z postepujaca urbanizacją i postepem technicznym, ale swietnośc tego miasta minęła.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.