Puśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie,

17 lipca 2018

że to nasza – biało-czerwona – drużyna stoi wczoraj w strugach deszczu na Łużnikach i szczęśliwa do granic możliwości, odbiera „Puchar Świata” a także gratulacje od przedstawicieli FIFA, Prezydenta Putina, Prezydent Chorwacji i…

No właśnie. Tu się moja wyobraźnia kończy.

Kto jeszcze, stojąc ramię w ramię z Prezydentem Putinem gratulowałby naszym „orłom”

Czy na te najważniejsze gratulacje, musieliby czekać aż do powrotu do Warszawy?

Może to i lepiej, że odpadliśmy. Mniejszy obciach…

?Dobrze jest – psiakrew – a kto powie, że nie – to go w mordę!?

Stanisław Ignacy Witkiewicz

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.