Re: Postep cywilizacji a centra handlowe

14 czerwca 2018

W Kaliforni odwrotnie – centra sa klimatyzowane wiec w upaly sa pelne…
Przez jakis czas w latach 90-tych i poctkach tego wieku centra byly miejscem gdzie zbierala sie mlodziez na „podrywwki” ale to zastapil Fejsbook i inne aplikacje.
Handel ciagle istnieje – zabierze jeszcze troche zanim ludzi beda wszytko kupowac na internecie ale centra handlowe w srodku miast niestety na siebie nie zarabiaja wiec przenosza sie w tansze dzielnice a budynki po nich przeksztalcaja w cos innego.
A process jest mneij wiecej taki: kiedys byly sklepy w centach handlowych w miescie a poza moastami powstawaly „outlety” z tanszymi produktami – tzn najpierw to byly nadwyzki, potem przesuniecia, potem produkowano specjalne produkty do outletow a teraz sa to najczescije te same produkty i w tych samych cenach. Rozmawialem niedawno z kierownikiem takiego „outletu” i otwarcie powiedzial ze to jest „przyszlosc” – outlety przeksztalcaj sie w „normalne” sklepy a te w drogich centrach sa zamykane.. glownie poniewaz ludzie przychodza, pomacaja – zeskanuja metki i zamowai na internecie taniej. No wiec teraz jak ktos sie powola na ceny intretowe to wile skleow sprzeda za to cene na zasadzie ze tonacy przytwy sie chwyta. A ci co poswieca czas na zakupy poza miastem – zwykle wychodza ze sklepu z produktem.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.