Dyplom studiow swiadczy tylko o tym,

24 maja 2018

ze osobnik ktory go posiada, opanowal scisla wiedze w dziedzinie, ktorej dotyczy dyplom – ot i wszystko. Nie istnieja studia dla prezydentow, premierow, ministrow… Dyplom studiow nie jest swiadectwem oglady. Jakie ma znaczenie, czy prezydent/premier/minister ma dyplom na przyklad socjologa, dyplom politechniki swiadczacy o znajomosci lamp elektronowych, czy tranzystorow, czy wcale go nie ma??? W moim zyciu spotkalam prymitywow, prostakow, uzurpatorow i megalomanow… mimo, ze obnosili sie z posiadaniem rzekomego dyplomu studiow. Nie widze powodow do oceniania politykow, po dyplomach studiow ktore ukonczyli.

Niedawny minister srodowiska – Szyszko – mimo, ze posiadajacy nie tylko dyplom studiow, ale rowniez tytul profesora nauk lesnych, wykazal sie ignorancja w potraktowaniu Puszczy Bialowieskiej. Byl ministrem w dziedzinie, w ktorej jego wyksztalcenie zawodowe mialo kapitalne znaczenie.

Zatem ludzie inteligentni, z olbrzymia wiedza ogolna… sa rowniez na tym forum. Jestem pewna, ze sa oni posiadaczami rowniez dyplomow polskich, lub zagranicznych wyzszych uczelni… z czym nigdy tu sie nie obnosili – bo po co???? To jest rowniez swiadectwem duzej kultury.

Ci, o ktorych to pisze, sa w stanie zidentyfikowac sie! Serdecznie ich pozdrawiam!

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.