Re: Kanada i USA – szczegolne zwiazki

23 kwietnia 2018

jackk3 napisał:

> Musisz zobaczyć choćby przez pare dni Gory Skaliste. A wiec wyjazd do AB czy BC

> konieczny. Bez tego nie można powiedzieć ze sie zna Kanade. Naprawde w tych go

> rach czlowiek sie czuje jak osadnicy 100lat temu. I nie jest to przesadą. To w

> dalszym ciagu jest tzw dziewiczy teren.

Z pewnoscia masz racje. Nie znam Karaibow, nie znam Vancouver, nie znam Nowej Fundlandii. A wszystko dlatego, ze kazdy urlop spedzam w Polsce, zwiedzajac po drodze jakies nowe miejsce w Europie. Z powodow rodzinnych. W przyszlosci planujemy z zona podroz koleja transkanadyjska z Toronto do Vancuver. Kiedys na bardzo stare lata jesli los pozwoli. Jak do tej pory, z wyjazdow wylacznie sluzbowych, znam pare miast w Brazylii (choc nie Rio de Janeiro, w ktorym nigdy nie bylem). A Gory Skaliste, owszem, ale w USA z podrozy samochodem z Salt Lake City do Idaho Falls (wywarly niezapomniane wrazenie), a takze z Albuquerque w New Mexico, choc tam nie sa takie wysokie. Jak na razie znam dobrze Toronto i okolice, Ottawe, Montreal, Quebec City, Kingston, Kraine Tysiaca Wysp na Rzece Swietego Wawrzynca. Biorac pod uwage, ze obszar prowincji Ontario jest 3 razy wiekszy od Polski, a prowincji Quebec jeszcze wiekszy, na brak poczucia rozleglosci kraju jednak nie narzekam.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.