Re: felek, bronie tego, co napisalem.

9 kwietnia 2018

czizus napisał:

> To jest banał i sprawa zupełnie bez znaczenia! To, że musisz iść do Urzędu że

> by się zameldować i normalnie funkcjonować jest tą zasadniczą barierą w osiedle

> niu się w Polsce na nowo???? To chyba jakieś żarty!!!

To plus process zalatwiania wielu a praktycznie wiekoszosci spraw w wiekoszosci urzedow.

Np teraz probuje zgromadzic dokumenty potrzebne do emrytury.. Nie dosc ze nie ma centralnego punktu – tzn juz nie oczekuje ze dokumenty beda w centralnym punkcie ale zeby byl centralny punkt ktory powie gdzie one sa… .Niet…

Kontaktuje sie z ZUS – ktory operuje w miescie gdzie byl i „sie zbyl” bardzo duzy zaklad i mowie ze oni na pewno mieli ludzi z tego zakladu i wiedza gdzie sa dokumenty – tzn skad je ludzi brali? Niet..

W koncu znajduje urzad ktory podbno ma.. Kontaktuje sie z osoba ktora mi odpisuje ze prosze sie skontaktowac z „Panem X” z tego samego zakladu – ani go nie skopiowala na emeilu i nie poprosila o pomoc – oszczedzilo by to kilka dni…nic tylko odbila paleczke do mnie – „niech sie kontaktuje”. No i teraz zaczyna sie komunikacja – tak raz na tydzien – a to potrzebny druk… a to potrzeb przedplacic za „fatyge” a potem to ze nie wysylaja na oderesy poza Polska…

Kuzwa po miesiacu sie dopiero dowiaduje ile i co potrzebne – nie mozna bylo od razu zrobic liste i wyjasnic co potrzebne?

> Mam wrażenie., że pojawi się więcej barier. Istotnych barier, niż te meldunkowe

> !!!! Ale rozumiem kompleksy, . . . . . . . te z lat 90–tych i 80-tych!!!

>

> Ps./ Przypuszczam(ale bez takiej absolutnej pewności i złośliwości) że najwięk

> szą barierą może być próba akceptacji bardzo dużego awansu społecznego i zawo

> dowego wielu Polaków, ich wysokiego poziomu życia a także ich wysokiej kultury

> ale tych żyjących i pracujących w Polsce!!!

Niestety w 90% wzrost poziomu zycia rowna sie spadkowi kultury osobistej.

Przyklad. Obok miejsca gdzi emieszka brat – wybudowal sobie dom jeden taki „nowowbogacki” i kiedy bylismy w Poilsce od Lipca do PAzdziernika – or rozbil kolo domu kostke, cementy i inne duprerele.. Kurz i ogramny huk maszyn od 7 rano do 16:00. Absolutnie nie kontakotwal sie z sasiadami i nie komunikowal co bedzi eorbil , jakie dla nich beda niedogodnosci i jak dlugo to zajmie.. W leci enie dalo sie otworzyc okien ze wzgledu na kurz i halas, sasiedzi wsciekli …

Ale „wolnosc Tomku w Swoim domku” .

Przed wyjazdem Urzad miasta zdecydowal sie remontawc ulice – wymienac kanalizacje pod….a wiec zryli ulice wzdluz i wszerz zamkneli wszytkie drogi dojazdowe i wyjazdowe…. A co ich ot obchodzi.. Mogli to tak zorganizowac aby dojazd byl…

W okolicy budowali most – mialo zajc pol roku – trwalo 1.5.. Objazdy ok 15 -20km… Malo tego na drodze objazdowej rozpoczeli remont i tez ja w tym czasie zamkneli.. Objazd sie zwiekszyl do chyba 50 km….

Naprawde tym „bogatym ktorym sie udalo” tego nie zazdroszcze…

Oni mieszkja i pracuja i zyja w Polsce glownie dlatego ze gdzie indziej nie moga tak zyc.

>Innymi słowy– udało się to wielu Polakom w Polsce a nie za zagranicą na emigracji, co nie zawsze jest widziane mile przez emigrantów(z grzeczności nie będę rozwijał tematu)!!

No rzeczywiscie wielu sie udalo – w odroznieniu od tych ktorzy sobie na to zapracowali

>Przypuszczam, że nawet jeżeli są rozżaleni to zawsze będą uzasadniać swój wybór emigracji i słusznie. Ja też miałem taką okazję ale jednak nie skorzystałem i nie żałuję. Lata – koniec 90-tych i 80-te to był czas wyboru!!!! Ja też wybrałem!! Moje dzieci dalej mówią po polsku i czują się Polakami.!!! Ale jednocześnie absolutnie szanuję dokonywanie zupełnie innych wyborów!

Moje dzieci tez mowia po polsku i czuja sie po czesci Polakami – i co z tego wynika?

Czy mozna w Polsce zyc? Oczywiscie. Czy mozna sie do tych niedogodnosci, biurokracji i chamstwa przyzwyczaic? Oczywiscie…

Pytanie tylko – jak nie musisz to po co?

Tu sie przypomina Ignacy Krasicki

„Tys w niej zrodzon rzekl Stary – przeto Ci wybacze….jam byl wolny, dzis w klatce i dlatego placze ”

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.